Hej wszystkim ^-^

Ostatnio Rakel poprosiła mnie bym uszyła jej sukienkę dla lalki. Zapytałam się jej czemu nie może poprosić o to Kevina, ale powiedziała, że każdego o to prosi by później ocenić kto najlepiej poradził sobie z tym zadaniem. Także uważajcie, bo jeszcze trochę a zacznie pukać do drzwi Waszych pokoi. Najbardziej boję się o Russella… Wiecie, on, igła… uh, to pachnie krwią. Oczywiście zgodziłam się na przystąpienie do ,,konkursu”. Miałam już zarys jak ma wyglądać sukieneczka, ale brakowało mi przyborów i materiału, a Kevina nie mogłam znaleźć. Postanowiłam wybrać się więc do miasta na małe zakupy. Gdy weszłam do sklepu to o dziwo było tam praktycznie pusto, tylko dwie panie rozmawiały gdzieś na uboczu. Nie bardzo je wiedziałam, ale po akcencie jednej z nich wyczułam, że musi pochodzić z jakiegoś Słowiańskiego kraju. Szybko dotarło do mnie, że z Rosji. Rozmawiały o Yeti. Zaśmiałam się pod nosem, bo zawsze uważałam, że to jakiś stek bzdur, a osoby co to w niego wierzą to banda pomyleńców, ale że od zeszłego roku sama należę do ekipy ludzi, którym brak piątej klepki, to zaczęłam się przysłuchiwać. Padła nazwa Ural- do prawdy znam tą nazwę tylko z geografii kiedy to na mapie szukało się różnych miejsc, bo nigdy jakoś nic więcej nie było mówione o tym miejscu. Kobieta opowiadała, że Ural jest dość wyludnionym miejscem przez niesprzyjające warunki do życia. Przeważają tam góry ale są tam też gęste lasy i jaskinie. Podobno to właśnie tam niegdyś zamieszkiwała ta dziwna istota. Jakże Rosja zahacza też o kontynent Azjatycki to podejrzewano, że to całe Yeti to tak naprawdę rodzaj małpy pochodzący z Chin, która uwielbiała żywić się delikatnym mięsem takim jak język czy serce (yami yami). W chwili gdy usłyszałam to o tej małpie to pomyślałam o wujku Aoim… V-V Uznałam, że może on tak naprawdę ma więcej lat, a przez ten czas jego proces kształtowania ciała bardzo zbliżył się do naszego- ludzkiego. Wstyd mi za te myśli! No, ale wracając do dalszych opowieści tych pań. Czekałam tylko aż ich rozmowa nawiąże do tego sławnego zdjęcia co to latało po całym internecie. Otóż! W 1959 r. grupa studentów pojechała w tamte miejsca w celach turystycznych i zapewne chcieli też poczuć adrenalinę. Ich historia stała się taka głośna ponieważ nikt nie wie co się tam wydarzyło. Opuścili swoje namioty nocą. Uciekali w piżamach. Przyjęto, że była to ucieczka ponieważ nikt o zdrowych zmysłach nie wybiegałby na śnieg w samych piżamach. Ich obozowisko zostało doszczętnie zniszczone jakby przez dzikie zwierzęta. Czyżby wilki? Niee. Żadne dzikie zwierzę nie zabija w ten sposób. Jedna osoba z tej grupy próbowała uciec na drzewo, jej zwłoki znaleziono właśnie przy nim, tyle że drzewo było złamane w taki sposób jakby ktoś poobgryzał korę do takiego stopnia, że najzwyczajniej w świecie się ugięło. Zwłoki nie miały serca i języka, czyli w sumie to mogła być ta małpa. Jednakże, czy małpa dałaby radę obgryźć korę w ten sposób? Bóbr ma mocniejsze zęby, a jednak nie osiąga takich efektów. Reszta grupy miała obrażenia jakby zginęli na skutek wypadku samochodowego. To miałoby sens gdyby ktokolwiek z nich posiadał samochód. Zmasakrowane ciała leżały w śniegu, a dookoła nich zamiast śladu opon były ślady stóp. Czwórkę z nich znaleziono dopiero po dwóch miesiącach w najbardziej zarośniętym miejscu. Pewnie próbowali się chować. Niestety też bez powodzenia. Każdy z nich miał obrażenia na rękach, jakby powstały na skutek obrony. Żebra mieli połamane w taki sposób, jakby ktoś wiedział jak uderzać by bolało, ale by nie uszkodzić najcenniejszego mięsa. Byłam troszeczkę przestraszona przez tą historię. Kiedy skończyły rozmowę to spojrzały na mnie. Tak się wciągnęłam w temat, że nie zauważyłam kiedy do nich podeszłam! Speszyłam się i w efekcie wyszłam z tego sklepu z pustymi rękami. Jestem ciekawa co się tam wydarzyło. Równie dobrze to mógł być jakiś psychopata, który się tam ukrywał, w końcu to ktoś z Was mówił, że to na Syberię uciekają najwięksi seryjni mordercy. Tylko jak wytłumaczyć te siłę? Może i to niepoważne, ale chętnie pojechałabym tam.

Jak byłam w klinice, to poznałam tam dość ciekawą osobę. Niestety moja pamięć do imion jest słaba i nie pamiętam jak ten chłopak się nazywał, ale interesowali go kosmici. Miał szkicownik a w nim dużo rysunków. Na jednym z nich postać, którą narysował przypominała mi tego Yeti z tego zdjęcia. Zapytałam się go czy on to wymyślił czy może widział. Stwierdził, że przyśniło mu się, ale pewny nie był. Może to coś z Uralu się przemieszcza?

Odczuwam silną potrzebę przeżycia czegoś naprawdę mocnego by wyprzeć to co mi zrobiono. Nikogo z Was nawet nie będę zachęcała, ale chłopcze z kliniki jeśli jakimś trafem to czytasz to weź odezwij się w komentarzu… Pojedziesz ze mną i będziesz rysował to co zobaczymy.(Dla przypomnienia jeśli nie pamiętasz tego chłopaka. to on miał jakiś problem opierający się na małych dzieciach. Nawiedzały go i obwiniały o coś czy coś w tym stylu).

*

Ami <3

 

Ps: Jeśli ktoś z Was ma jakąś bluzkę, sukienkę czy coś czego już nie chcę to ja chętnie przyjmę! Potrzebuje materiału na teraz.

HEEELOOOŁŁŁ!!!!!!!!!!!!!!!!! (powyżej trzech wykrzykników- to świadczy ponoć o problemach emocjonalnych xD)

Dziś nie ma Russa Bussa zgodnie z tym co ostatnio mówił, także ja ogarnąłem hasło i oto jestem z najnowszymi wieściami i niusami :D

WITA WAS JIMMY!

Oke, to od czego tu zacząć? Trochę się stresuję… to mój pierwszy raz, a wszyscy którzy mają jakiś pierwszy raz za sobą wiedzą, że pierwsze razy są najtrudniejsze.
Ciężka robota, dostajemy po dupie tak, że padamy jak muchy. Zawsze miałem problem ze spaniem, a mój sen był bardzo płytki i byle szum mógł mnie obudzić, ale teraz? Zasypiam praktycznie wszędzie xD

A! Przewinąłem do wcześniejszych wpisów i znalazłem arty Eikichiego, stary, ale masz talent… xD Ale podbijam i wrzucam gdy zrobiłeś portret Sugi! Uderzające podobieństwo!

Haha xD

Dobra, tak średnio mam czas na pisanie notki, ale obiecuję, że kiedyś rozwinę się na tyle, że godzinę będziecie czytać. Cały swój życiorys opiszę xD

Kocham poniższy filmik xD Po pierwsze… jaką nasz Dziki ma przepaskę na oczy do spania? Czy to prezent od Rakel? xD Po drugie, widzicie to zaangażowanie Sugi? I co to za tunel? xD Po trzecie, Eikichi i Jin, co to za seks? To poza kamerą! xD I te kapcie Eikichiego… kocham

Russell zaraził swoją miłością do jedzenia, to jest zaraźliwe! Coś czuje, że już niedługo producent będzie kazał nam przestrzegać jakiejś diety xD

Eikichi postanowił się zemścić za całą krzywdę, którą doświadczył przez Jiro xD

Dlaczego xD Wiecie co? Jesteśmy wszyscy zgrani, ale mam wrażenie, że najlepszą trójkę tworzą Eikichi, Jiro i Russell, oni jak coś odwalają to na maksa, bo to oni najczęściej wpadają na te pomysły.

Nie wiem, widzieliście nasz występ na rzecz meczu? Żart, to nie mecz, ale chcę wierzyć, że wspieramy naszą drużynę haha. Moi chłopcy

Poniższy występ też uważam za mega sexy, szkoda że to ja nie byłem główną rolą xD

Od Russella: Nie dostałem głównej roli w niczym, więc chociaż mój chłopak zrobił ze mnie gwiazdę i nagrał tylko mnie, to się pochwalę xD

A tu proszę gwiazdą jest Eikichi. Jego ruchy porównuję do ruchów węża, przez tą giętkość… i całokształt xD To nagranie oczywiście nagrał jego fan nr jeden, paniczek Tami. Tak patrzę na nagranie Russa i Eikichiego i stwierdzam, że muszę sobie kogoś znaleźć żeby też takie mieć xD Wracając… kocham taniec Eikichiego, i go, i jestem jego ciotką <3

Zapraszam Was też do oglądnięcia nowego klipu! Którego premiera będzie miała już jutro :D

——————————————————
Szu szu szu
Tu i teraz
Jesteśmy w wyczesanym hotelu, jest tu chyba wszystko!
Pamiętacie nagranie na święta z piosenką RUN? No to specjalnie dla Was mamy też wersję hotelową xD Bosko

Główny koncert w Tokyo! Boże! Było cudownie! O matko! Nigdy tego nie zapomnimy!
Wszyscy ci ludzie przyszli dla nas! Wcześniej można było powiedzieć, że przychodzili dla innych zespołów, a teraz? Tylko dla nas! Wciąż jestem wzruszony. Czuję się jak w śnie! I każdy z chłopaków to potwierdzi! Dajcie znać co myślicie o naszym w sumie pierwszym koncercie! JA uważam, że zgranie z publiką było powyżej oczekiwać, co widać gdy śpiewają i… całokształt jest… już płaczę… Dzięki! Wklejam niektóre!

Super pomysł z tym, żeby chodzić z kamerą, jest pamiątka!

Ta nasza smutna miłosna piosenka… myślę, że daliśmy razem radę, Russ jest bardzo dobry w pisaniu smętów, nie wiem czy to talent czy nie xD Ale piosenka mnie trochę dołuje

Ale rockowa petarda!

I na koniec… super było na koniec powiedzieć coś do fanów, są kochani, a jak śpiewali, ooo
1:23 oraz 4:31… zgadnijcie do kogo Russ tak śpiewa xD Dobrze, że był przebrany nasz Matthew

Paaa!

Yhym, to znów ja… BO NIKT DUPY NIE CHCE RUSZYĆ! A ja tak tu się staram ;(

Już nawet zapomniałem o czym miałem pisać…
powoli kręcimy kolejny klip, tym razem motywem będzie ogień, i super! Bo od zawsze lubię jak coś się pali xD
Zaraz po świętach dajemy czadu drugi raz na scenie, mam nadzieję, że teraz bilety też uda się załatwić… Juz wiemy jak wszystko będzie wyglądać i powiem Wam że to będzie dobre show! Mocno powieje mrooookiem >:p I teraz trzeba będzie już mocno na żywo śpiewać, uh, damy radę!
Zaś jeśli chodzi o płytę, to wyjdzie ona już zaraz, jeszcze przed świętami, może dlatego żeby ludzie zdążyli kupić jakby co xD Ciekawe jak będzie schodzić. Jeśli chodzi o płytę to w sumie najbardziej z solo podoba mi się utwór Jimmiego, Eikichiego (te piosenki mają super klimat) i tak w refrenie Jiro, a tak to naprawdę lubię ostatni utwór, choć właściwie wszystkie :/ Ciężko się zdecydować. Dam Wam poniżej listę, jeżeli macie chęć to sobie posłuchacie ;)

Ostatnio Dziki został zrobiony na dziewczynkę, ale… wrobił nas też w te przeróbki :/ Kto według Was prezentował się najlepiej? xD
Zobaczcie tez jakiego boya Eikichi dorwał, nie no, teraz to ja go widzę z jakimś czarnoskórym xD Jego aktorstwo na 6+. A Jimmy jaka stara ciotka…. NIE NIE NIEEE, koszmary po nocach xD I w końcu Dziki jako czarodziejka… NIE! Ja wychodzę xD Ale dziękuję Rakel za to poświęcenie i wszystkie starania xD

Jiro… przepraszam, ale dlaczego on to robi?

Co do Jiro… i tak stanął na palcach, ale wyśmiewać się to tak, nie? Wredny

A co wszelakich naszych zabaw… xD To było paskudne! I czemu wypadło na mnie! Widzicie tą moją minę proszącą o pomoc? :/

O, a tu reklama koszulek..

Dobra, robiliśmy też zdjęcia… takie niby z jakiś filmów. Co myślicie? Ja oczywiście dostałem najgorszą rolę… uznano, że jestem Pokemonem, więc w niego się wcieliłem xD Eikichi chyba udawał Kevina samego w domu xD I nawet jest scena jak bije patelnią… och coś z tymi patelniami na zdjęciach jest moda, czyż nie? A Suga dostał rolę na jaką pozwala jego twarz, czyli taka by nie było uśmiechu xD

Co do mojego pecha… to robiliśmy taki głupawy filmik, gdzie mieło to zapowiadać nasze przybycie na ten występ pod koniec grudnia i… DLACZEGO JA WYLOSOWAŁEM TAKĄ ROLĘ UKE?!?! DLACZEGOOO PYTAM?! Mój pech mnie nie oszczędza xD PS Jiro jaki dumny z wielkości swojego… no na twarzy ma to wymalowane, gremlin xD

Aż w końcu nadeszły święta, więc i my życzymy WAM wesołych świąt spędzonych w najlepszym gronie, czyli naszym. Życzymy wiele śmiechu, prezentów i przede wszystkim jedzenia! Dużo jemioły ;D To dla nas wszystkich jest wspaniały czas, i to dzięki Wam. Rok się końcu i mimo, że były trudne momenty, to jednak dzięki Wam wszystkim dało się to przetrwać i dzięki temu był to naprawdę dobry rok. Chyba się wzruszę na tej Wigilii :p Jestem Wam tak bardzo wdzięczny! W ramach wdzięczności postarałem się z prezentami chociaż xD
Z okazji świąt mamy kilka super filmików! Poczujmy już tą magię! <3

Zacznę od….

;*

A tu SPECJAŁ!! Piosenka RUN w świątecznym nastroju! Haha xD

No to Wesołych Wspólnych Świąt!

——————————————————————–

To jest całość ale ktoś usunął filmik, że jest wszystko razem więc dwie części:

Dobra… jestem z powrotem. Musiałem wypić melisę bo już mi mózg parował xD
Tutaj już będą konkrety, tak myślę, choć jak akurat coś po drodze wpadnie mi w łapy to.. cóż.

Jutro nie będzie aż tyle pracy. Ale jutro… uwaga uwaga… haha, nie powiem, to jutro się dowiecie, ale ja się jutra boję xD
Jeszcze Wam tu opublikuję program, w którym wystąpiliśmy. Było bardzo zabawnie, bardzo bardzo. To co, że przed kamerą powiedziałem, że muszę siku… cóż, fizjologia xD Ogólnie to chyba najlepszy program w jakim byliśmy, faceci byli tak spoko że aż spoko.
Poniżej chodziło żeby… to być gorącym xD Co to jest w ogóle…

Łooo, łooooo! Jiro zawsze tańczy, że aż mi włosy dęba stają, to chyba przez jego mimikę xD

A co innego mi staje, gdy chodzi o mojego męża… boże.. och i ach. Dziki chyba to podziela bo spójrzcie na jego zakochaną minę w 1:24 xD <3

Poniżej od razu włączcie sobie od 1:20. Chodziło o to, bym wybrał jeden instrument… wybrałem saksofon bo nie wiem czemu zamiast na cymbałkach w szkole, uczymy się na nim xD Też jestem głupi… mogłem wybrać gitarę xD Ale chyba odkryłem swój nowy talent, o tak xD Będę na saksofonie podkładał dźwięk za statek xD A jak później idealnie Eikichi pod to tańczy… chyba stworzymy jakiś duet xD No i na 6 minutach możecie zakończyć, bo później idę siku xD

Uwielbiam… uwielbiam jak Suga się wkurza co poprzednio napisałem xD Czepialski!

——————————————————————
Jak wiecie nagrywaliśmy rzeczy, które mają być WIELKIM zwiastunem naszej trasy planowanej na nowy rok, oraz naszego albumu. Nie sądziłem, że tak będzie, ale okazuje się, że mocno tutaj zahaczyliśmy o aktorstwo, super! I szczerze? Cholernie mi się podoba co z tego wyszło, zajebisty efekt! Aż bym to oglądał i oglądał. Co to pierwszego filmiku to… nasz producent jest bardzo otwarty na pomysły i to jest wspaniałe. Pozwolił nam decydować i cóż.. np. Suga poprosił żeby w jego scenie było pianino i jest (i właśnie zobaczyłem że jego tytuł nazywa się first love.. co za zbieg okoliczności… a moje to piętno.. >.>), a ja chciałem trochę jednak dać upust przeszłości i symbolicznie to tam zostało ujęte, to że tego już nie ma ale jakby jest i próbuje mnie zamknąć… ale nie ma! spadać! Koniecznie napiszcie co myślicie o tych rzeczach poniżej. KONIECZNIE! Serio, ja oglądam to już chyba dziesiąty raz, a lekcje lezą obok ;/ To jest tak klimatyczne… brawa dla wszystkich!

Zapowiedź albumu

Tak, to znowu ja- Russell
Następnym razem dam komuś hasło i niech za mnie napisze, o.

Jak czujecie się tak z dala od dorosłych? Ja tak trochę dziwnie, ale poczułem, że jestem całkiem samodzielny jeśli chodzi o zrobienie czegoś :D
A ten facet? Powiem Wam, że mam mieszane uczucia. Z jednej strony mi go żal, a z drugiej… Doczytałem się z tym notesie, że osobę która jest jego autorem pozbawiono jakoś dzieci (pasuje do tego faceta, nie?) i coś było o tym, że chce do nich polecieć na motylu, ale tylko motyl z ludzi zdoła dolecieć tak wysoko bo jest to dzieło boskie. No, więc z trzysta metrów od tego mężczyzny proszę, może to nie on ale nie chcę by komukolwiek stała się krzywda.

Żeby tak też notka nie ograniczała się tylko do filmików to napiszę o czymś kluczowym dla mnie. Czasem myślę, że nawet już rozkminiłem życie, ale kurde jednak nie. Zupełnie nie wiem jak ono działa. Każdy człowiek ma pewnie inną hierarchię wartości, ale mega power ma ta ,,miłość”. To jest moja definicja szczęścia, ona też jest moją muzą i czymś co prowadzi mnie przez życie, i to ona nadaje memu życiu sens. Tu nie chodzi tylko o taką miłość do partnera, ale ogólnie. Taka miłość w różnej postaci. Można powiedzieć, że prowadziła mnie ona od początku; z matką w postaci nadziei mówiącej: ,,ona zacznie Cię kochać tylko się nie poddawaj!”. Wtedy to akurat było dość bolesne, a później gdy wszedłem do tych dziwnych Miyamoto po prostu wchłonąłem tą miłość. A długo nie chciałem jej przyjąć :D I dziś, właśnie tutaj, miłość do Was sprawia, że tyle sobie żartuje i mógłbym każdego tulić cały czas gdyby tego potrzebował… czasem czuję się jak emeryt już jedną noga w grobie, bo tak na Was patrzę czasem z boku i się uśmiecham, myśląc sobie… o jakie słodkie moje szkraby xD Każdemu polecam takie wypicie dawki miłości każdego dnia. (mam nadzieję że takim gadaniem nie przypominam Hajime ;/)
Co do miłości, bardzo się cieszę, że sprawy z mym chłopcem wyszły jak wyszły, choć z początku miałem wątpliwości to szybko one uleciały. To się nazywa zwariowana miłość ;D Kocham ;* I dziękuję za wsparcie, i przepraszam że teraz tyle mnie nie ma, jakoś się odwdzięczę.

A teraz do rzeczy!
Ostatnio byliśmy gośćmi w telewizji. Stresowaliśmy się, ale już sto razy mniej niż przez koncertem. Chyba koncert zawsze będzie stresujący, tam najłatwiej o wtope max.
Kontynuując, co myślicie o naszym pierwszym wystepie w telewizji? Jak później to zobaczyłem… nie mogłem ze śmiechu, kocham ich xD Znaczy nas razem, boże, patole się dobrały.

1. xDDDDDDDDDD Mieliśmy wybrać kawałek jakiejś piosenki dziewczyn i zatańczyć. Gdy tańczyłem to myślałem, że się zesikam normalnie. 4:56- reakcja Dzikiego na Eikichiego najlepsza xD Łzy mi lecą ze śmiechu

Poniższe zadanie polegała na tym, że należało zatańczyć jak najbardziej sexy i wpasować się tak w muzykę. Ale, bez przesady, jeżeli była przesada lub facetom się nie spodobało to trzeba było przestać. No, Suga już się zbytnio wczuł. xD Ale też… co to kurwa jest, ten taniec Dzikiego? Jak on robi to z nogami na początku? xD

?

Poniżej zaś zadanie polegało na tym, że muzyka się zmieniała i trzeba było szybko zmienić układ, to było jak dobrze znamy układy. Jak ktoś się pomylił… to sory xD 0:36 Suga jaki słodki.. xD a jeszcze słodsze jak się z niego nabijał prowadzący ;D

NIE xDDDD Możecie oglądać od minuty, bo wcześniej jest gadanie

xD

2. A kolejny występ… chłopacy i te ich babskie piosenki… xD

Zakochałem się… :

3. A teraz trochę z innej beczki, czyli beczki idiotyzmu, słodkiego idiotyzmu oczywiście.
Zobaczcie, jaki Eikichi jest pomocny, Sudze brakowało pianina, więc mu je zrobił, ooo. Uwielbiam jak Suga się wkurza xD

4.Oj a tu ewidentny przykład nadużyć gier, gdy są przenoszone na życie realne…

5. Ale o co chodzi…

o co chodzi rozdział 2… no, tu ta słynna muzyka Jiro

6. Dziś byliśmy tacy zmęczeni… drugi dzień od 5 do 23 to jakaś masakra… i cały czas trzeba dawać z siebie 100%. Niby są przerwy, i własnie w nich robimy sobie drzemki, ale to i tak masakra, bo każą nam spać w pozycji by nie zniszczyć makijażu xD Tacy zmęczeni… ale nie! musiał się znaleźć jakiś przypał, którym był Eikichi, zemścił się że pierwszego go nagrano.

7. O, to moje ulubione! Czyli jedzenie… dlaczego traktuję Was jak braci? Bo podzielacie moją miłość! Czy Jito widząc jedzenie powiedział… hallelujah? … xD

8…..

I NAJLEPSZE TERAZ! PACZCIE CO ZNALAZŁEM!!! Ej, nie wierzę… niech mi ktoś powie jaka fanka to zrobiła, kto zobaczył we mnie ojca? xDD Ja tu tak sobie żartowałem z tymi dziećmi i w ogóle… a jak to zobaczyłem uznałem, że… chyba ja faktycznie taki jestem xD Boże… ta muzyka jeszcze tak do słodko dopełnia. Nie nie nie…. co jest xD Nujelpiej kurde jest w 1:48-2:04… ja naprawdę się tak zachowywałem?…

Dobra… ostatni filmik mnie jakoś… Koniec po prostu… musze zrobić sobie chwilę przerwy…

No hej!

Co za pełen przeżyć dzień, tyle emocji, ale pozytywnych. Jestem mega padnięty, ale i tak to napiszę.
Mimo całego strachu było super! O matko… w sumie emocje wciąż mnie trzymają i chyba dziś nie zasnę, ale kurde… CZAAAAD!
Nawet nie wiem od czego zacząć w tym wszystkim… pewnie będzie bez ładu i składu, ale co tam! Połapiecie się jakoś, w grach logicznych jesteście dobrzy.

Po pierwsze dziękuję Wam za to że daliście nam takie wsparcie, bardzo poczułem tą przyjaźń i jakby to nas zbliżyło. Dzięki! Jesteście wspaniali. Nie sądziłem, że znajdę się w takim miejscu… na scenie? Nie, nie, gdyby ktoś powiedział mi to pół roku temu to bym umarł ze śmiechu xD

Jiro heheszek…. niby taki anioł ale jednak taki wredny, że szkoda słow, biedny Eikichi xD

——————————-
Słysząc, że będzie telewizja byłem niezbyt zadowolony, ale teraz naprawdę się cieszę, bo mogę zobaczyć jak to wyglądało… i wyglądało super! Gdzie ten stres się podział? xD Jakbyście chcieli zobaczyć to jeszcze raz, to bardzo proszę!

Pierwszy kawałek. Nie wiem.. czy Wy potraficie już odróżnić? Pierwszy śpiewa Dziki, drugi Jimmy, trzeci Suga. Dalej to sie kurde już domyślajcie xD
Btw… czas 2:37- normalnie prawie mi stanął na widok Eikichiego, te ruchy, ten głos, ta mimika twarzy… BOŻE, widzisz a nie grzmisz!
Ekhem… 1:56… wyskoczyłem jak Filip z konopii xD 2:13 jaki hehesz… niee xDD Zupełnie inne są odczucia jak się występuje a inne jak już się to ogląda xD


https://www.youtube.com/watch?v=GCCqT2hmPIg

https://www.youtube.com/watch?v=GCCqT2hmPIg

Drugi. 1:18… jak Suga popchnął Eikichiego xD Uwielbiam. I uwielbiam minę Dzikiego w czasie 1:21 xD

Trzeci. Pierwszy coś tam sepleni Suga xD Później Dziki ciągnie Eikichiego. 3:09 ooo, jaki słodki Jirooo. A w 3:29- uwielbiam wyciąganie Eikichiego, nikt tak tego z nas nie potrafi jak on.

No i finał… uwielbiam ten kawałek, mam nadzieję że nie jest to narcystyczne że tak kocham kawałek naszego zespołu?

Co do wygranej… nawet nie umiem opisać tego uczucia. Nawet nie wiem co to było. Stało się niemożliwe. W pierwszym momencie to popatrzeliśmy się na siebie jak jakieś zwierzątka. Szaleństwo jakieś! Zajebiście! Choć wciąż to chyba do mnie nie dociera! WOW! I to też zostało nagrane… xD Poniżej… xD

————————————-
Spotkania z fanami też były niesamowite. Lepsze niż się spodziewałem, byli tak mili… a fanki raczej normalne. Super uczuciem było z nimi rozmawiać, autografy to jedno, ale to co oni mówili i w ogóle… petarda. I już w necie są filmiki kurde xD Aleś my słodcy…


https://www.youtube.com/watch?v=pO1-LR_RwCY&index=33&list=PLFVZb_G1GidTXlVwedb7GHxTGPUXPg3iH

Oh, no teraz jako fan mojego męża dodam tylko go:

I Suge dam, żeby jednak pokazać jego starania jak słodki starał się być.. i mieć w miarę duże oczy xD

I egoistycznie siebie… jaki frajer kurde xD Ale jakoś wymiękam przy nich.

Niesamowite… wiem że wciąż to powtarzam, ale naprawdę to coś… niezwykłego. Poczułem się jakiś spełniony i doceniony. Cieszę się, że mogę dać coś od siebie ludziom i sprawiać, że na ich twarzach pojawi się uśmiech. W dodatku mam zajebistą rodzinę i nawet zajebistego chłopaka. Teraz sam jestem na siebie zły za te chwile słabości, i za to że tak się opierałem w byciu w tym zespole, więc całuje rączki za to, że jednak mnie namówiliście. Mam taką energię do działania, oj będzie się działo!
————————————–

Tak dla urozmaicenia jeszcze… muszę coś wstawić xD
Oczywiście ja i Eikichi… no bo kto inny.

Powstawiałbym jeszcze, ale nie chcę Was męczyć.. pewnie napiszę znów niebawem, także ktoś mógłby napisać też, żeby nie było moich wpisów dziesięciu pod rząd =.=
Jeszcze raz Wam dziękuję <3
I na koniec… święta tuż tuż także zapodają klasyk moi mężczyźni, Jin i Eikichi. Czekajcie na więcej świątecznego nastroju od nas <3

Siema ludzie

W końcu siedzę na tyłku. Żyję teraz na pełnych obrotach, a tu śpiewy, a tu taniec, tam jeszcze nagrywanie, tam nauka, i jeszcze spędzanie czasu z takimi wariatami też wymaga energii. Takie życie znacznie różni się od tego gdzie po szkole siedziało się tylko na grach xD Zrzuciłem całe trzy kilo, mam lepszą kondycję, na imprezach nie jestem lamusem, płuca od śmiechu się radują, są jakieś plusy ;D
Cała ta przygoda się kończy, ale przyznaję że to fajne doświadczenie na krótką metę.
Chłopaki są jak moja druga rodzina i cholernie się cieszę, że spełniają się ich marzenia i tak dobrze się bawią, bo szczerze powiem że z początku trochę ich wyśmiałem, ale teraz uważam że są na odpowiednim miejscu i nie mogę się doczekać co będzie z nimi dalej. Mam nadzieję, że gdy już mnie i Eikichiego nie będzie to będą chcieli wciąż się z nami kumplować xD To pozytywna ekipa.
Jestem ciekaw jakie jest Wasze wrażenie po poznaniu ich?

Nie wiem, czy do Was to doszło, ale mamy konto na yt, więc pozwolę sobie powrzucać choć tutaj jeśli nie widzieliście. Będę numerował, bo jakiś porządek chce zachować.
Dobra… sam nie wiem od czego tak dokładnie zacząć by było jakoś czysto i czytelnie.

1. Zdecydowałem xD Jestem wdzięczny Cameronowi i Yune za czas nam poświęcony- wszyscy jesteśmy. Jak usłyszałem, że będzie tu ich udział, to uznałem, że będzie niemiło i sztywno. Ale tu taka niespodzianka! Cameron może i jest BARDZO wymagający, ale dzięki temu wszystko jest robione do perfekcji, a po takiej ostrej próbie leje się z nas duma, że daliśmy radę, i jest sympatycznie. Yune to wszystko dopełnia i w ogóle jest jakaś patola xD Też mimo jego śmiertelnie poważnej miny i stylu bycia jest też miło. Niby tacy poważni, ale też uśmiechają się głupio na nasze debilne pomysły (choć w sumie nie wiem, czy Yune uśmiecha się właśnie przez to, czy przez to że Cameron się uśmiecha? Albo to i to, COMPLICATED). Także pewnego dnia wpadliśmy na pomysł, że zrobimy a’la pokaz mody dla Yune xD No i… na razie sie nie skończyło, poważnie też nie mogło być xD
(BĘDĘ ZA KAŻDYM RAZEM PISAŁ WAM KTO JEST KIM ŻEBYŚCIE SIĘ NAUCZYLI I ROZRÓŻNIALI xD)

Poniżej pierwszy a’la wybieg! Pierwszy na planie to Eikichi seksiak (jego poślizg- niesamowity), później ja- drugi seksiak (nogę tam próbuje podłożyć Dziki). No i tak jest Eikichi i ja, gdzieś tam nagle wskakuje Jimmy, dalej znów Eikichi i ja, a na koniec uroczy uśmiech Sugi xD
Ja i Eikichi idealnie nadajemy się na modeli, prawda? ;D

Drugie podejście… pierwszy jest Suga, drugi Eikichi, trzeci Jiro, czwarty spedalony Jimmy xD, piąty… to ja, szósty Dziki- co widać, siódmy oczywiście Jin-bo tylko on został.
Na końcu wszyscy razem idziemy. Po kolei- Jin, Eikichi, w tej czapce to ja xD, później Jimmy, mroczny Jiro, Suga i Dziki.

I już ostatnie xD Tu głównie Jiro (ma ciemniejsze włsoy) i ja, ale zwróćcie uwagę na Eikichiego, który robi za bramkę łohoho, proszę zwróćcie uwagę jak on jest tam poniewierany xD I na końcu chce mnie uderzyć ;( hehe

Yune na pewno sie podobało, nie?
2. Teraz trochę dansów..
(ja zaczynam, dalej przychodzi Jimmy, pije colę Jiro, ten rudy co przychodzi to Suga, nagle bang robi Eikichi xD, w czarnej bluzce pojawia się Dziki, gdzieś tam później w pociąg na koniec przybiega Jin.
No, Cameron tak dobrze nas uczy, że nawet wyrwani z kontekstu potrafimy zatańczyć dobry moment.

3. Jak dzieci się nudzą to robią różne rzeczy… czekając na chłopaków postanowiliśmy zaśpiewać, także… EIKICHI I JA! (ten w ciemniejszych włosach to Eikichi). Później pojawia się Jin :D Jak się wygłupiamy to jakoś talent gdzieś znika… xD Zobaczcie to wczucie sie Eikichiego na początku, epickie.

4. Nikt nie wie o co chodzi, ale chyba o coś tak… albo i nie. Ogólnie oglądnijcie tylko do momentu gdzie Suga jest, dalej już zróbcie cięcie.
No to… w zielonym jestem ja, w tym stylowym płaszczu jest Eikichi, trzeci dochodzi Jiro, dalej Jin, Jimmy- który chce zlać Eikichiego xD, a później dobiega Suga… olany xD

A tu ciąg dalszy xD W płaszczu tańczy Eikichi, a z nim Jimmy, to dziwne coś trzyma nasz Jiro. Myju myju ząbki Jimmy, ja i Eikichi, później też Jin. Tak, wiem, że mi musiała wypaść, bo komu innemu.

5.Znów ja i Eikichi, mam nadzieję że już odróżniacie na filmikach, bo pisanie tego ciągle jakoś zakłóca i hamuje moje opisywanie tych filmików xD
Kocham tego gościa.

6. Okazuje sie też, że nie tylko T. porafi czarować, Dziki też niczego sobie (Dziki- ja-Suga-Dziki). Najbardziej jednak śmieszą mnie miny Jimmiego jako obserwatora xD

7. Poniższy filmik mnie cholernie śmieszy. Jest on na Halloween, znaczy… nasze przebrania są na Halloween. Seksi co?
Jako warzywo- Eikichi, marynarz- ja, królik-Jiro, kościotrup- Jimmy, ten na koniu- Jin, mnich czy co to- Suga i pszczoła- Dziki.

8. Jak już jesteśmy przy tańcu to grzechem nie byłoby nawiązać do tych tańców zaczerpniętych od babskich zespołów. Ja serio nie wiem co o tym myśleć, ale Eikichi jakoś bardzo czuje ten klimat xD Zwłaszcza z Jimmym…

Ten na krześle z początku to Jimmy

Poniżej: na pierwszym planie Eikichi, za nim Dziki, trzeci wstaje Jin, a później ja tez dołączam. Eikichi poległy, ale i tak taneczny xD

A tu na dole ja (ten z czapką), Dziki, i dochodzi Jiro, jak słychać Eikichi za kamerą.
Kiss kiss kiss xD Wczułem się jak nigdy.

Tu może nie damskie, ale i tak… xD Dansy na całego
(Rogi z włosów ma Jimmy, obok na krześle Eikichi- ja na łóżku)

9. Jako, że z Eikichim jesteśmy mężem i mężem to często my wpadamy na jakieś pomysły. Postanowiliśmy poprzeszkadzać Jimmiemu, gdy grzecznie (wyjątkowo) odpoczywał. A jak Eikichi ten śmieć mnie później wydał żeby dupę sobie uratować!

10. Nie wiem jak do końca skomentować poniższe… więc po prostu powiem kto jak siedzi…
Zaczyna operowo Jiro, obok Suga (jaką minę robi gdy zaczyna śpiewać xD), obok będzie Jin, obok ja, na oparciu Jimmy- a Eikichi tam w pewnym momencie się zgina ze śmiechu, ten słodki śmiech pewnie wszędzie rozpoznacie.
Może my powinniśmy bardziej w opere uderzyć?

11. A teraz z dzisiaj… Dziś też zabiegany dzień. Do szkoły, później tańczyć, następnie do radia. Jestem w szoku, że jakieś radio chciało nas u siebie, a to zaskoczenie… aż poprosiłem K. żeby to nagrał xD Prócz takich typowo wywiadowych pytań były też zadania, to było fajne bo nie było tak sztywno. Wstawię Wam filmiki z naszych zadań, nie musicie ich oglądać, tylko tak poglądowo zobaczyć jak to wyglądało ;D Najpierw jest Eikichi i Jimmy, a na drugim filmiku Jiro i ja.

Do tej stacji radiowej jakieś świeże faneczki przesłały listy wiedząc że tam będziemy. Jednakże to nie jest najsłodsze w tym wszystkim… najsłodsze jest to jak Eikichi nam je rozdał… ding dong

Najważniejsza część tego wpisu wciąż przed nami ;D
Pierwsza rozgrzewka: ŻAŁOSNE

Obecnie uczymy się poniższego układu, ale chyba już umiemy go do perfekcji, tacy zdolni. Ten w paseczki to Eikichi.

No i Jiro brutal nie oszczędził przedrzeźniania Eikichiego.

OKE!
PUNK KULMINACYJNY TEGO WPISU
Nasz klip.
Dajcie znać jak Wam się podoba.

———————————————————————————–
Chciałem też podziękowac chłopakom- Matthew i Tamaokiemu, fajnie że tak na bieżąco z nami jesteście. Wasze wsparcie jest na wagę złota.
Nic też by się nie udało gdyby nie pomoc Kaia, mu też niskie ukłony.
Dzięki dzięki dzięki dzięki dzięki dzięki

Russell

———————————————————————————–

Cześć

Nie powiem żeby ten okres był łatwy, to jedna z tych prób kiedy trzeba wyjść z wyprostowaną klatką piersiową i przekonać się swojej siły. Tata nie ma się dobrze. Sam nie wiem, co martwi mnie bardziej… jego uszkodzenie fizyczne, czy może to.. kim się stał. Wiem, że dzieciom nie mówi się wielu rzeczy, zwłaszcza problemów rodziców, ale kiedy zobaczyłem tatę w tym stanie to po prostu… uświadomiłem sobie, że jest dla mnie zupełnie jak ktoś obcy, nic o nim nie wiem. Nie wiem kim był, co go spotkało, jakie miał marzenia, i czego potrzebował. Jestem już dużym chłopcem, a nic nie zauważyłem… Czuje się po części winny, bo tak rzadko go odwiedzałem, a przecież dobrze wiedziałem, że jest sam. Tata jest jaki jest, teraz myśli że zupełnie nic dla mnie nie zrobił, ale myślę że największym dowodem jego miłości było właśnie ukrywanie przede mną smutku by mnie nie martwić.. zawsze, kiedy na niego patrzyłem uśmiechał się do mnie.

Chociaż teraz chcę być przy nim, ale życie razem wcale nie jest łatwe. Nie rozumiem wielu rzeczy, nie rozumiem tego kiedy bardzo się staram, a on jest obojętny, i tego że gdy mówię mu ,,kocham Cię”, on nie odpowiada… tak jak on wcześniej, tak teraz ja udaję, że jest dobrze, że rozumiem, choć mam ochotę płakać za każdym razem.

Czasem też nie wiem co robić, gdy nagle zaczyna płakać.. raz zaczął płakać gdy oglądaliśmy telewizję, innym razem gdy jedliśmy kolację, najbardziej jednak boli mnie gdy jego płacz budzi mnie w nocy… przez uchylone drzwi zawsze widzę jego trzęsącą się sylwetkę…

Z jednej strony cieszę się, że Pan Vish zgodził się pomóc przy tacie, ale później uznałem że może nie był to najlepszy pomysł. Rzecz w tym, że gdzieś tam po cichu marzę by rodzice do siebie wrócili, oczywiście tylko ja myślę że miałoby to sens. Może gdyby to mama się nim zajęła to znów by się do siebie zbliżyli… bardzo brakuje mi pełnej rodziny. Chciałbym zawsze mieć blisko i mamę i tatę, razem robić rodzinne wypady… naprawdę brakuje mi tego w życiu. Może każde dziecko ma taką potrzebę… jestem wręcz tego pewny.

 

Ten moment bycia z tatą sam na sam i patrzenie na to co się z nim dzieje skłoniło mnie do wielu refleksji. I jego pamiętnik… wiem, że źle zrobiłem czytając go, ale bardzo chciałem pomóc… Co do moich refleksji, to główną była taka, by zawsze starać się do końca, postępować zgodnie z sercem, a odpuścić dopiero, gdy samemu uzna się, że nic więcej się nie da. Jak to mówią niektórzy: przeżyć życie tak, by niczego nie żałować. I tak oto nastał kolejny etap w moim życiu. Otóż pewnego dnia pogodziłem się z Cameronem. Zadzwonił on z ofertą, powiadomił mnie że jest casting na nowy serial, i że jego zdaniem idealnie nadaję się do głównej roli. Zaśmiałem się, jak to nadaję? Już nawet słysząc to od niego zestresowałem się. Ale Cameron ma to do siebie, że jest bardzo uparty i nieugięty, toteż zgodziłem się dla świętego spokoju. Poszedłem na przesłuchanie, ale nie wziąłem tego zbytnio na poważnie, dlatego stres mnie tak nie zjadł. Tego samego dnia były wyniki, dopchałem się do listy i ku mojemu zdumieniu to moje nazwisko znalazło się na pierwszym miejscu! Pierwsza myśl: ale się wkopałem. Chciałem to sprostować, powiedziałem, że raczej nie będę mógł (w końcu byłbym w telewizji, tyle ludzi by się na mnie patrzyło!). Niestety, namawiali i namawiali, ale wzięli też moje słowa pod uwagę, więc na wszystkie próby i nauki chodziłem z drugim chłopakiem, który uczył się tego samego (gdybym nie mógł to on miał zagrać, i taki był mój plan). Okazało się, że będę musiał śpiewać i już lada moment mięliśmy nagrywać klip promujący serial oraz dać serialowy koncert z niektórymi piosenkami, słysząc to byłem stanowczo na NIE.

I w końcu przyszedł dzień decyzji. Dostałem kolejny plik skryptu do nauki, a wraz z nim umowę do podpisania przez rodziców (mama zgodziła się już wcześniej, ale bez podpisu). Wyrzuciłem to do kosza… i poszedłem do pokoju.

Po pół godzinie przyszedł tata trzymając te papiery, tak, tata! Zupełnie nie wiedziałem czego się spodziewać, prawdopodobnie chciał zapytać co to jest. Bardzo mnie zaskoczył, że przyszedł, bo cały czas leżał i nawet uwagi na mnie nie zwracał. Położył mi najpierw scenariusz, a później tą umowę.. i to z jego podpisem na zgodę. Byłem zdumiony. A jeszcze bardziej oczy otworzyłem, gdy położył mi karteczkę z napisem ,,WIERZĘ W CIEBIE”. I co miałem zrobić? Poruszyło to tak moje serce, uznałem że może faktycznie… co mam do stracenia, zawsze mogę się wycofać jakby nie patrzeć.
Także zaczynam karierę… mam nadzieję, że fabuła nie będzie zbyt fajna i nie zostanie to jakimś hitem jak Violetta xD
Pewnie zastanawiacie się o czym właściwie będzie serial. Odcinków będzie aż 75…
Fabuła jest najlepsza, wręcz idealna dla mnie, i pewnie dlatego właśnie zostałem wybrany… Otóż.. Historia dotyczy chłopaka, który przebiera się za dziewczynę (xD). W wydaniu chłopięcym dostaje się do szkoły muzyczno-teatralnej (dobrze że chociaż tańczyć chyba nie będzie trzeba). Jednocześnie raz przychodzi do szkoły w wersji dziewczęcej na występ dziewczyny, która mu się podoba. Tam losowo wybrany jest z widowni na scenę, by zagrać kawałek musicalu z młodym aktorem. Gra tak dobrze, że zostaje zaklasyfikowany do zajęć poza szkołą, ma to ma dać bowiem trochę pieniędzy a pochodzi z biednej rodziny, dlatego się na to godzi. Zaczyna podobać się chłopakowi, z którym grał przebrany za dziewczynę… dwa życia w jednej szkole, co z tego wyniknie? Tutaj już nie zdradzę, ale możecie oglądnąć, będzie mi raźniej (tylko nie śmiać się!), (trochę jakby mieszanka Violetty z Hanną Montanną, ale współcześnie :’D).
Jeszcze nie wiem, czy cieszyć się z takiego biegu wydarzeń, może kiedyś podziękuję Cameronowi, a może będę go przeklinał do końca życia.

Co do przygotowań… nagraliśmy klip promujący serial i macie go poniżej, koniecznie dajcie znać jak się podoba… zwłaszcza ja jako chłopak (to peruka! nie mam ściętych włosów, uf) i mój śpiew, którego pewnie nikt z Was jeszcze nie słyszał… w sumie muszę podziękować tacie, że kazał mi grać na gitarze i śpiewać, to dzięki temu mogłem dostać się do tego serialu.

Mieliśmy też wczoraj koncert, który ma zachęcić do serialu. Powiem tak… jako chłopak czuję się już trochę dziwnie, ale myślę że dałem rade, trema tez szczególnie mnie nie zjadła. Poniżej daje dwie piosenki, które pojawią się w serii, tak tylko skromnie powiem, że jedną sam napisałem daaawno temu, gdy dużo działo się w moim życiu, akurat całkiem pasowała do produkcji, a tekściarz się rozchorował, więc tak pięknie awansowałem ^^

Pierwsze trzy odcinki tez nagrane, a tak wyglądał dzisiejszy planfilmowy, było trochę mrocznie tak w ciemnościach lasu…

Teraz raczej rzadko będę bywał z Wami, trzeba nakręcić kilka odcinków. Dwa w ciągu jednego dnia jak dobrze pójdzie, trzeba jak najwięcej zrobić w wakacje, bo w roku szkolnym trzeba się uczyć… Denerwuję się, trzymajcie kciuki! Premierowy odcinek już w sobotę o 18stej… Chyba zejdę na zawał, czuję że się ośmieszę i nie będę mógł wyjść już z domu nigdy więcej, bo jeszcze ktoś mnie pozna na ulicy…
Ale jestem zmęczony po ciężkiej pracy przez ostatnie dwa dni.. prawie nic w domu mnie nie było…

Allan

Hejcia!

 

Jestem tak podjarany, że chyba w którymś momencie eksploduję! Jak fajerwerka, która została podpalona, przygasła i nie wiadomo czy wystrzeli :p

A czemuż to, a czemuż? A pstremuż! A tak naprawdę chodzi o coś co rozświetla każdy dzień, co sprawia że chce się żyć, nadaje sens, wywołuje uśmiech na twarzy w każdej minucie i jest czymś co nie równa się nawet z góra zrobioną ze słodyczy, no, jest to miłość w rzeczy samej!

Kurczę, to niesamowite, że to co kiedyś wydawało się nieosiągalne teraz trzymam w rączkach.  Jeszcze do niedawna chodziłem jak w amoku, jakbym żył w zupełnie innym świecie, patrzyłem w dół, a świat dookoła był jakiś przyciemniony i spowolniony. A teraz ten sam świat ma tyle barw, że nie mogę przestać się zachwycać. Zupełnie jakby mój Eikichi pomalował wszystko pędzlem, ach, jakiż on pracowity, dla mnie robi tak wiele rzeczy I^o^/ Prawdę mówiąc ciężko mi sobie przypomnieć jak wyglądało moje życie wcześniej, brzmi dziwnie, ale takie odczuwam wrażenie. Było monotonne, oddalone od wszystkich, i wygląda na to, że byłem po prostu dziwakiem z nietoperzem!  Sam nie wiem kiedy stałem się na uwięzi, wszystko co pamiętam to niepokój, strach i zależność. Z tego wszystkiego nawet nie myślałem, że życie może być inne, tak było i tak być musiało. A jedyne zasady to nie rzucać się w oczy, milczeć i nie wchodzić nikomu w drogę. I sam nie wiem czemu, czasem nie potrafię znaleźć sensu w tym życiu, i chyba w sumie nie zawsze to życie ma ten sens :p  Piszę o tym by pokazać kontrast z tym co jest teraz! To jakiś rollercoaster! Kurde kurde kurde! Nawet nie wiem jak to napisać i co pisać, wyładowanie energii zaraz nastąpi hihihi!
Wszystko jest lepiej, lepiej o 180 stopni. Musiałbym daleko sięgnąć pamięcią żeby przypomnieć sobie kiedy ostatnio byłem tak szczęśliwy. Może i jestem trzecią osobą, która pisze tu miłosne love do mojego Eikichiego, ale mało mnie to obchodzi, bo teraz to uważam że jestem lepszy od wszystkich, a tylko ktoś się zbliży do Eikichiego to będę gryzł, i to mocno, nie żartuję.
Każdy dzień jest piękniejszy od tego poprzedniego. Żadnego strachu, sama zabawa i wielkie serduszko. Wszystko co robimy razem nadaje zupełnie innego znaczenia, niż gdyby robiło się to samemu.  Wiem, że to jeszcze świeża sprawa, ale małymi krokami coraz bardziej się do siebie zbliżamy, i chcę po prostu napisać, że KOCHAM CIĘ! *3*!!!!

Wiecie, ja zdawałem sobie sprawę z tego, że jego tatuś, a mój wujcio to jednak taki trochę dziwoląg. Przyszedł do mnie gdy dowiedział się, że coś może z tego być. Wykorzystał oczywiście moment, gdy Eikichiś był w łazience. Zrobiło się mrocznie gdy zamknął drzwi.  Spojrzałem uważnie, a on mówi do mnie:
-Tamaoki, fajny z Ciebie chłopak, ale musze mieć pewność, że jesteś dobry dla mojego synka.
o0o Bardzo mnie zdziwił, ale pozwoliłem mu mówić dalej, a dalej usłyszałem:
-Chcę żebyś podjął się wyścigu na czas, jeżeli uda ci się przebiec w określonym czasie- nie będę sie wtrącał w co robicie (cicho dopowiedział- no prawie <słyszałem to!>).

Miał to być wyścig, gdzie dominujące będzie jakieś zadanie, i mogłem sam je wybrać. Wybrałem kategorię TANIEC! Hihi, to dlatego żeby zapunktować, bo wiem jak on to kocha, i rzeczywiście, jakiś błysk w oku się pojawił.
A więc sytuacja wyglądała następująco! Musiałem zacząć od budynku nagrań mojego taty xD Pozwolili bez problemu plus bardzo mili ludzie tam są! Ale do rzeczy! Tam zacząłem bieg, i musiałem wbiec do paru pomieszczeń i zatańczyć z pracującymi tam ludźmi kawałek układu xD! A następnie wybiec i przebiec metę! UDAŁO SIĘ!! Baah, jestem godny mego chłopca! A całe to przedstawienie możecie zobaczyć poniżej! Wspomniałem, że pracują tam mili ludzie, toteż uwiecznili to, ale to kochane!

Ojej ojej, KOCHAM ŻYCIE! Moje wyznania uwiecznione, więc wracam do MOJEGO chłopca, który leży już w wyrku i patrzy na cos w komórcę, ale widzę te słodkie oczka, które tam wystają i zerkają na mnie, pewnie z zapytaniem kiedy skończę! (oczka, które wystają- zabrzmiało jak u krokodyla! Eikichi krokodylek ^#@%$^@ MEGA SŁODKIE!).

 

Baju, baju!

Tamaoki <3

 

—————————————————————————

Będąc tak przeciwnym temu wszystkiemu jednak widzę w tym sens, i jestem spokojniejszy niż przed. Jak to mówią- pępowina została przecięta. I tak będzie lepiej dla wszystkich. Wciąż może być różnie, ale trzeba wziąć każde wydarzenie na klatę i nie zakładać najgorszego, tyle sytuacji już się przeszło, że z każdą sobie człowiek poradzi, choćby nie chciał, to zawsze chce walczyć.

I tak jak pisał mój brat, odnoszę wrażenie, że życia faktycznie jest inne, jakieś spokojniejsze, chociaż… z moim chłopakiem czasem spokojnie być nie może, to wariat, mówię Wam, świrek. Ale wariaci już tak mają, że są bardzo kochani, nawet jak sie wkurzają i ględzą.

Są wakacje, więc za jakiś czas pewnie dodam tu wpis, bo sporządziłem mapę miejsc, w które muszę zabrać Tuckera. To urocze gdy sie zachwyca i cyka na oślep zdjęcia, najpierw jest z jednym miejscu, a za sekundę w innym, sekundę później w jeszcze innym. Jak nadarzyć za tym chłopakiem?

Ciao.

ROYZ

PS Uwielbiamy Russelowi robić psikusy, niektóre rzeczy nigdy się nie zmienią.


http://www.tinypic.pl/8fmcswyp8z9e

 

Wiosna tuż-tuż!

Hej, hej!

Ostatnio wszyscy tak wstawiacie zdjęcia, albo filmiki, albo gifki, albo.. no tylko to. Aż Wam tego pozazdrościłem, dlatego i ja dziś dodaję wpis zawierający zdjęcia :3

Cały czas myślę o szkole- iść, czy nie iść? Miałem iść na nowy semestr, ale jednak odłożyłem to, czym bliżej tym mam więcej obaw. Póki co zapisałem się na niektóre zajęcia dodatkowe w pewnej szkole, są to m.in. kółko artystyczne, gdzie Pani mówi, że maluję same abstrakcje, nie wiem czy mówiła to dobrze, czy źle, i też kółko literackie, gdzie czytamy, i często nie wiem o czym ale jest fajnie :3 A na kółku muzycznym tak daję czadu, że na pewno mama byłby ze mnie dumny, NA PEWNO TAK! Tak wale w struny i talerze, że szkoła się trzęsie >:3 Chciałem przede wszystkim zapisać się na kółko sportowe, ale to jeszcze trochę, muszę psychicznie się przygotować, bo ponoć bardzo niemili ludzie tam są.
Na kółku artystycznym poznałem bardzo miłą dziewczynę! Jest progres, jest koleżanka, w dodatku dzieli się ze mną kanapkami *Q* Chciałbym być z nią kiedyś w klasie, ale wygląda na młodszą ;(

Chciałbym sie też podzielić moją radością z posiadania rodziny. Naprawdę to doceniam, czasami mniej (np. wyjście do lekarza), ale częściej cieszę się bardzo! Poczucie bezpieczeństwa wzrosło o miliard procent, i nie wiem jak za to wszystko się odwdzięczyć. Taki ze mnie rodzinny pieszczoch :3 Jak juz o rodzinie mówię, to ja tam chciałbym żeby była większa! Niewielki mam na to wpływ, ale nie obraziłbym sie mając więcej rodzeństwa, jeeej! Och, taki kolejny malec do kochania *u*

Żałuję, że tak szybko minął czas w górach, gdzie spędziliśmy połowę naszych ferii. Było super, uwielbiam śnieg, śnieg jest na +!… Uwielbiam lepić bałwany, rzucać się śnieżkami, kulać się i zakopywać w śniegu, tak jak lis poniżej!


Ale co tam śnieg… tej świetnej zabawy nie byłoby bez Was! Jesteście cudownymi towarzyszami wszelakich wycieczek. Tydzień to za mało czasu, by z każdym z Was indywidualnie spędzić trochę czasu.
Dodatkowe atrakcje zapewnia mi mój ukochany chłopak- Kevinek <3 Och tak, jeszcze na blogu nie pisałem o tym, a moje uczucie musi być gdzieś udokumentowane. Jestem ogromnie wzruszony postawą Kevinka, nie sądziłem, że kiedykolwiek ktoś tak kochanie do mnie podejdzie :3 Pomyśleć, że tak długo zajęło mi spojrzenie na niego jako na kogoś więcej niż na przyjaciela, nawet żałuję tego straconego czasu :<  Dobrze jest mieć osobę, którą można się opiekować <3

Także i ja dodaje kilka zdjęć z tego zimowego czasu! A zaraz już wiosna, czy ktoś już czuje w powietrzu miłość? <3

DANIEL